Maciej w A Coruña

Wyjazd do hiszpańskiej A Coruni był czymś na co czekałem z niecierpliwością z trzech powodów. Po pierwsze, cieszyłem się ogromnie na myśl o dyskusjach na tematy muzyczne i językowe z naszym wspaniałym Gerardem, co byłoby wystarczającym powodem. Po drugie (jakby dobrego było mało), nie miałem wcześniej okazji poczuć na własnej skórze słońca Hiszpanii. Po trzecie, minęło trochę czasu odkąd miałem okazję obserwować innych nauczycieli przy pracy.

Biorąc pod uwagę, że jednego dnia udało się zobaczyć słońce, wszystkie trzy punkty zostały odhaczone. Liceum La Paz przyjęło nas z otwartymi ramionami. Zadbały o to Jennifer i Alex, nasze wspaniałe opiekunki, które dołożyły wszelkich starań byśmy poczuli się jak u siebie. Organizacja wyjazdu była świetna, co pozwoliło mi wykorzystać do maksimum czas który miałem na obserwowację i uczenie się od lokalnych nauczycieli.

Przyjemnością było obserwować styl nauczania nauczycieli w Liceo La Paz; to jak dbają o organizację czasu i czynności podczas zajęć, na co w szczególności chciałem zwrócić uwagę. Sami nauczyciele byli życzliwi i chętnie dzielili się własnymi obserwacjami oraz doświadczeniami z pracy. Uczniowie zaskoczyli mnie tym jak chętnie przełamywali barierę językową. Zagadywali i zadawali pytania na temat życia w Polsce.

Po bardziej pracowitej części dnia, mieliśmy wolne popołudnia na eksplorację miasta i jego przepięknych okolic. A Coruna to zjawiskowe miejsce które zasługuje na osobny paragraf. W skrócie, cały tydzień pełen był niezapomnianych chwil i wrażeń.

Nawet pozostawienie walizek na lotnisku w Bergamo w drodze powrotnej nie było w stanie zatrzeć pozytywnych wrażeń po tym wyjeździe. Każdemu życzę wymiany tak udanej jak nasza 🙂