O możliwości wyjazdu do Hiszpanii w ramach europejskiego projektu Erasmus dowiedziałem się od znajomych. Dla kogoś takiego jak ja – człowieka na emeryturze, to była bardzo interesująca propozycja. O programie Erasmus słyszałem bardzo wiele, głównie w kontekście osób młodych. Szczerze mówiąc zazdrościłem uczniom i studentom takiej możliwości. W czasach mojej młodości granice były szczelnie pozamykane i o poznawaniu świata jedynie mogliśmy pomarzyć. Nie znam nikogo, kto wtedy mógł wyjechać do krajów zachodniej Europy i poznawać język, ludzi i kulturę. Stąd ten żal i uczucie zazdrości, bo coś bardzo ważnego uciekło pokoleniu ludzi urodzonych w połowie tamtego stulecia. Już pierwszy kontakt z realizatorami projektu w szkole CJO KONTAKT spowodował, że postanowiłem spróbować swoich sił.
Przygotowania do mojej wyprawy koordynowała Pani Aleksandra Pacyńska – Dukat, osoba o bardzo wysokich kompetencjach, pełna cierpliwości i życzliwości do ludzi. W wyniku przebytych chorób mam pewne utrudnienia w funkcjonowaniu, ale Pani Ola naprawdę była bardzo pomocna. Byliśmy w stałym kontakcie. Dwa dni przed podróżą spotkaliśmy się, by raz jeszcze omówić wszystkie szczegóły. Dzięki tej rozmowie czułem się dobrze przygotowany i bez obaw udałem się do Valladolid. Podróż trwała długo i była dość męcząca, ale wszystko przebiegło zgodnie z planem.
Kiedy dotarłem do celu, na dworcu czekała na mnie właścicielka mieszkania, u której miałem nocować, podczas pobytu. To było bardzo sympatyczne i pomocne, bo przyjechałem do Valladolid prawie w nocy i obawiałem się, jak trafię pod docelowy adres. Następnego dnia poznałem okolicę, znalazłem siedzibę FUNDACIÓN PARA LA DIFUSIÓN DE LA LENGUA Y LA CULTURA ESPAÑOLA, w której miałem uczyć się hiszpańskiego i spacerując, podziwiałem miasto.
Przez kolejne dni uczestniczyłem w zajęciach z języka hiszpańskiego prowadzonych w Fundacji. Wszyscy pracownicy Fundacji bardzo starali się, abym miał komfort nauki. Zbudowała mnie ich otwartość, życzliwość. Zajęcia były prowadzone w sposób bardzo profesjonalny i pozwalały nie tylko poznać podstawowe słowa, ale także obyczaje, kulturę, historię Hiszpanii. Uczestniczyłem we wszystkich zaplanowanych wydarzeniach zorganizowanych przez FUNDACIÓN DE LA LENGUA ESPAÑOLA. Dzięki temu trafiłem do wielu ważnych miejsc w mieście.
Jeśli popołudnie było wolne, odwiedzałem kościoły i muzea, zwiedzałem miasto. Wędrówki po Valladolid, odkrywanie zabytków i śladów historii to było cenne doświadczenie. Przez cały czas relacjonowałem swoje odkrycia w mediach społecznościowych, wysyłałem zdjęcia do CJO KONTAKT, chcąc podzielić się wrażeniami.
Podróż powrotna minęła bez przygód. Do domu wróciłem pełen wrażeń, jeszcze bardziej przekonany do podróżowania i poznawania świata i ludzi. Podziwiam pracę i zaangażowanie pracowników CJO KONTAKT w Poznaniu w realizację tego projektu. Pewnie mój pobyt, mimo wysiłku, którego wymagał, nie byłby tak bogaty i piękny, gdyby nie staranność i rzetelność przede wszystkim Pani Oli Pacyńskiej- Dukat. Jestem pod wielkim wrażeniem, ile dobrego można zrobić, rzetelnie wykorzystując unijne środki.
Bardzo dziękuję