
Wyjazd do uroczego włoskiego miasteczka Soverato był dla mnie okazją by – dosłownie i w przenośni – wypłynąć na głęboką wodę. Jeśli przyjmiemy, że typowe szkolenie polega na oglądaniu slajdów i robieniu notatek, to tydzień zorganizowany przez Associazione JUMP zdecydowanie nie należał do typowych. Większość warsztatów i zajęć integracyjnych odbywała się na świeżym powietrzu, w pięknej scenerii i pod gorącym słońcem Kalabrii. O tym, co zmotywowało nas do nauczania rozmawialiśmy na plaży, a fascynującą dyskusję o stresie i zarządzaniu klasą z charyzmatyczną Yavette Shupe prowadziliśmy na trawie, o krok od morza. Tematy poruszone na warsztatach towarzyszyły nam też wieczorami i stanowiły fantastyczną podstawę do dzielenia się doświadczeniami, metodami, a także wątpliwościami w gronie nauczycielskim. Gra terenowa, podczas której miałam okazję odświeżyć swój zaniedbany włoski była dla mnie lekcją praktyczną radzenia sobie ze stresem, a także ważnym doświadczeniem, które pozwoliło mi lepiej wczuć się w sytuację osób, którym pomagam przełamać lęk przed mówieniem. Dowiedzieliśmy się też wiele o kulturze i historii Kalabrii, a naszymi przewodnikami byli prawdziwi entuzjaści, którym nie brakowało historii i anegdot nie tylko o budynkach, ale też o mieszkańcach. Nie zabrakło też nowych doświadczeń, jak choćby joga na plaży o wschodzie słońca, kosztowanie świeżych owoców morza i prawdziwego włoskiego gelato, czy nieoczekiwany ratunek przed deszczem, jakiego udzielili nam miejscowi amatorzy gier karcianych. W tak malowniczym miejscu i wśród tak otwartych ludzi łatwo było rozmawiać o stresie, a także o nim zapomnieć.