
Podobało mi się, to, że wreszcie jako nauczyciele, mogliśmy się spotkać, wymienić informacjami, pomysłami na prowadzenie lekcji, źródłami w Internecie, skąd można czerpać materiały dla uczniów, podzielić się nowinkami, itd. W czasie roku szkolnego wszyscy jesteśmy tak zabiegani, że po prostu nie ma na to czasu. Mogliśmy też na spokojnie porozmawiać o naszych prywatnych doświadczeniach związanych z j. hiszpańskim i Hiszpanią, o ciekawostkach, o których nie można przeczytać w książce. Wielu z nas zna Madryt, ale każde z innej strony. To było bardzo ciekawe doświadczenie, integrujące nas jako kadrę.
Po tylu latach uczenia, ciekawe było użycie na lekcji doświadczeń także innych lektorów, ich przygód i wniosków, a jednocześnie praca z nowoczesnymi technologiami, które zastosować można w nauczaniu. Po kursie postawiłam na kulturę: przygotowanie piosenek osadzonych w tematach gramatycznych i słownictwie adekwatnym do poziomu. Tu przydały się także umiejętności ICT przygotowywania tych materiałów, wyniesione właśnie z kursu.
Pokazałam uczniom zdjęcia z Madrytu, z Escorialu, opowiedziałam gdzie byliśmy, co zwiedziliśmy, co jedliśmy… Nadal pod tym względem bardzo dobrze wspominam nasz wspólny kontaktowy wyjazd na stypendium.
