Jakiś czas temu miałam okazję pojechać w ramach projektu „job shadowing” do przepięknego miasta w Hiszpanii – Valladolid. Celem tego wyjazdu była obserwacja zajęć hiszpańskiego i poznanie tamtejszych metod nauczania.
Początki nie były łatwe, ale szybko przyzwyczaiłam się do nowej sytuacji. Atmosfera w szkole była bardzo przyjazna a nawet w sytuacjach, kiedy miałam z czymś problem, zawsze znajdowała się osoba skłonna mi pomóc. Dzięki wymianie doświadczeń z lektorami mogłam wprowadzić nowe rozwiązania i sposoby radzenia sobie w nowych, nieznanych sytuacjach. Było tam sporo ludzi z przeróżnych zakątków świata i zobaczenie, jak język jest w stanie łączyć ludzi, było niezwykle inspirujące. Będąc tam wiele się nauczyłam i poznałam cudownych ludzi. Z niektórymi z nich do dzisiaj jestem na łączach i co jakiś czas rozmawiamy o nowinkach z życia. Oczywiście, nie samą pracą ani nauką człowiek żyje, więc i ja nie próżnowałam i zwiedzałam przeróżne zakamarki Hiszpanii. Zwiedzałam miasta, zgłębiałam historię i kulturę Hiszpanii w muzeach i zajadałam się pysznymi regionalnymi daniami. Ludzie byli niezwykle otwarci i mieli ogromną potrzebę rozmowy, dzięki czemu mogłam bliżej poznać codzienny, mówiony hiszpański. Pobyt był bardzo dobrze zorganizowany.
Było to nowe doświadczenie, ale bardzo rozwijające. Po powrocie czułam się zmotywowana do wprowadzenia nowej wiedzy w praktykę. Mam nadzieję, że w przyszłości znowu pojawi się szansa wzięcia udziału w podobnym projekcie.