Justyna w Valladolid

W dniach od 5. do 10. września 2016 roku miałam okazję uczestniczyć w programie Job Shadowing w Fundacji Języka Hiszpańskiego w Hiszpanii. Podczas tego bardzo intensywnego tygodnia obserwowałam wszystkie dostępne zajęcia dydaktyczne z j. hiszpańskiego dla obcokrajowców na różnych poziomach zaawansowania. W ramach dodatkowych zajęć dla uczestników kursów językowych wzięłam również udział w wycieczce po centrum miasta Valladolid, wycieczce do miasta Segovia i historycznego miasteczka Pedraza, jak również w popołudniowym, godzinnym zwiedzaniu jedynej istniejącej wieży Katedry w Valladolid. Ponadto, każde popołudnie przeznaczałam na poznanie innego aspektu kultury miasta.

We własnym zakresie zwiedziłam Muzeum XIX-wiecznego dramaturga José Zorrilla, dom Miguela Cervantesa oraz Centrum Kulturalne Miguela Delibesa. Uczestniczyłam również w kilku wydarzeniach w ramach lokalnych świąt poświęconych patronce miasta La Virgen de San Lorenzo, takich jak pochód Gigantes y Cabezudos oraz okolicznościowych jarmarkach. Wieńcząc całe hiszpańskie doświadczenie wybrałam się na spektakl Revista Espańola, które odbyło się w historycznym Teatrze José Zorilla; a następnie na tradycyjne tapeo.

Do samej obserwacji placówki edukacyjnej przyłożyłam się bardzo rzetelnie, przyjmując holistyczne podejście. W Fundacji byłam codziennie od godziny 8.00 rano badając i opiniując skromne zasoby biblioteczne, obserwując przygotowywanie się nauczycieli do zajęć, a także pracę osób zajmujących się administracją i obsługą kursantów. Jednakże jako lektor języka hiszpańskiego oraz osoba wpływająca na kształt oferty kursów w instytucji wysyłającej skupiłam się przede wszystkim na obserwacji lekcji języka hiszpańskiego (od 9.00 do 14.00). W trakcie przerw, wycieczek oraz po zajęciach przeprowadziłam wiele rozmów ze słuchaczami kursów, jak również z samymi nauczycielami, zbierając informacje na temat oczekiwań oraz zadowolenia z pracy Fundacji obu stron.

W godzinach popołudniowych odbyłam kilka rozmów z Koordynatorem Akademickim panią Natalią Martín, odpowiedzialną za dydaktyczną stronę placówki. Podczas tych spotkań wymieliłyśmy się spostrzeżeniami na temat funkcjonowania Fundacji, pracy nauczycieli, wykorzystania nowych technologii, potrzeb i oczekiwań uczestników kursów, sugestii na temat polepszenia niektórych aspektów działalności. Sporo czasu poświęciłyśmy także platformie e-learningowej, kursom online oraz radiowym podcastom, które stanowią największą dumę Fundacji.

Czy warto było wziąć udział w programie? – Bez dwóch zdań.

Przede wszystkim do Polski wróciłam z głową pełną nowych pomysłów i przemyśleń nad własną pracą i aktywnością placówki wysyłającej. Obserwowane zajęcia zainspirowały mnie do planowania nowych własnych scenariuszy lekcji. Po raz kolejny przekonałam się też, że nie ma potrzeby używania pierwszego języka na zajęciach z ELE, widząc jak rodowite Hiszpanki prowadziły codziennie zajęcia od poziomu A1.1. wyłącznie w języku docelowym. Narzędziami pomocniczymi w procesie dydaktycznym stały się jedynie wyobraźnia, intuicja, wiedza ogólna oraz wrażliwość na inne kultury. Nie zabrakło oczywiście także mowy ciała i innych środków para-językowych. Środki te wykorzystuję na swoich zajęciach i warsztatach językowych, m.in. w ramach Festiwalu ¿Qué Pasa?. Na zajęciach zaś staram się korzystać z bogatych, bezpłatnych i ogólnodostępnych na stronie Fundacji zasobów pomocy dydaktycznej. Polecam je swoich słuchaczom oraz kolegom i koleżankom z pracy. Niektóre z przećwiczonych pomysłów rozwijam i przekazuję dalej.

Job Shadowing zmobilizował mnie również do podjęcia refleksji na temat oferty edukacyjnej w placówce wysyłającej. Pomysły na jej poszerzenie o zupełnie nowe, bardziej nowoczesne i atrakcyjne kursy zamierzam niedługo omówić w KontaktCJO. Szersze użycie nowych technologii będzie tylko jednym z podjętych tematów.

Kończąc chciałam zwrócić jeszcze uwagę na inny istotny aspekt mojego wyjazdu, a mianowicie na ogólny osobisty rozwój umiejętności miękkich jakich nabyłam w trakcie przebywania z osobami pochodzącymi z wielu krajów UE i nie tylko. Fakt przebywania wśród osób mówiących różnymi językami i reprezentującymi różne kultury, religie i światopogląd pogłębił moją i ich wrażliwość i wyrozumiałość. Natomiast niecały tydzień spędzony w nieznanym dotąd hiszpańskim mieście pogłębił moją wiedzę na temat hiszpańskiej idiosinkasji (sic), historii, kultury oraz samego języka, który zamierzam doskonalić całe moje życie.